Artykuły

Spis artykułów

Przygotowanie do sesji regresingu

Przygotowanie do sesji regresingu - co warto wiedzieć. Aby przystąpić do sesji regresingu, nie trzeba spełniać jakichś szczególnych wymagań. Napewno jednak warto wcześniej zapoznać się z metodą-służą ku temu materiały umieszczone na tej i innych stronach. Metoda jest skuteczna zarówno dla osób chcących osiągnąć efekt terapeutyczny (uzdrowienie problemu),jak i dla rozwijających się duchowo. Zaleca się jednak wszystkim, aby na kilka dni przed sesją powstrzymać się całkowicie od alkoholi-nawet w małych ilościach . Natomiast zdecydowanie nie należy przystępować do regresingu, gdy korzysta się z używek narkotycznych bądź leków psychotropowych. Tutaj wymagany jest okres przynajmiej 6 miesięcy przerwy od momentu odstawienia środków. Również osoby pozostające pod silnym wpływem astralnym ,powinny najpierw skorzystać z pomocy egzorcysty. Dzieci mogą korzystać z regresingu od momentu ukończenia 17 lat-chodzi o to by sesja regresingu była świadomym wyborem (od tej reguły wiekowej są jednak wyjątki-jeśli dziecko rozwija się duchowo i wyraża samodzielnie chęć poznania metody) Zaleca się też swobodny, niekrępujący ruchy ubiór.

Wróć

Regresing, cz.1-Podświadomość i jej rola.

* Regresing-niehipnotyczna ,oparta o Hunę metoda usuwania nieuświadomionych wcześniej, destrukcyjnych programów i wzorców zachowań.

Od czego zacząć?
Wchodząc na drogę rozwoju duchowego lub poprawy warunków życia i samopoczucia, warto zadać sobie pytania: czego oczekuję-jaki mam w tym cel, co chcę osiągnąć? Ezoteryka pełna jest różnorakich kierunków, szkół, technik czy ćwiczeń. Umożliwiają one postęp w pewnych dziedzinach życia, rozwoju, osiągnięcie pewnych stanów umysłu czy świadomości. Te różne nurty i ścieżki ,zawsze będą miały swoich zwolenników, gdyż na drodze rozwoju duchowego zdarzają się osoby na różnych poziomach duchowości: zarówno początkujący (poszukujący) jak i zaawansowani, oraz  osoby o różnych potrzebach, w różnym stopniu realizujących w swoim życiu duchowość. Ten artykuł dedykowany jest zarówno do osób zdecydowanie pragnących zmienić siebie i swoje życie na lepsze, jak i do osób poszukujących dopiero odpowiedniego dla siebie kierunku. Regresing i wspomagające metody (afirmacje i wizualizacje) które zostaną tutaj przedstawione, są uniwersalne, służyć mogą pomocą w każdym momencie pracy nad sobą. Będą też pomocne, gdy jeszcze nie potrafimy odpowiedzieć sobie na pytanie postawione na początku artykułu, lub gdy naszą intencją jest zmiana swego życia na lepsze czy rozwiązanie problemów dnia codziennego, lecz jeszcze nie Rozwój Duchowy (Oświecenie).
Na początku, warto uświadomić sobie ważny fakt, który bardzo pomoże nam przy pracy nad sobą. Otóż wbrew wpojonemu nam i ogólnie przyjętemu światopoglądowi ,nie podlegamy „przeznaczeniu”, nasz los nie jest z góry przesądzony-od momentu uświadomienia i zaakceptowania tego, jest on coraz bardziej zależny od nas ,mamy możliwość dokonywania wszelkich zmian w swoim życiu.
Odkrycie, uświadomienie i zaakceptowanie tego faktu, często jest określane mianem „ponownych” lub „Duchowych Narodzin”, gdyż odkrywamy ten sam świat który znaliśmy do tej pory, ale od teraz widzimy mechanizmy nim sterujące. Dzięki temu możemy coraz  łatwiej wpasowywać się do niego, polepszając jakość swojego życia. Całe to odkrycie, jest nam dane, ponieważ istnieje Uniwersalna Siła sprawcza, zwana Najwyższym Dobrem, Najwyższą Inteligencją bądź Bogiem, która zawsze wspiera nas, prowadzi i opiekuje się nami oraz podsuwa dla nas najlepsze rozwiązania. Uświadomienie które następuje w czasie Ponownych Narodzin jest początkiem procesu nauki korzystania z  tych właśnie najlepszych rozwiązań, opieki i prowadzenia. Ważne jest też aby pamiętać, że nieustające wsparcie którego doświadczamy, czy też najlepsze rozwiązania, są dla nas zawsze dostępne, bez względu na to czy wiemy o istnieniu lub wierzymy w istnienie naszego Opiekuna. Wsparcie i prowadzenie otrzymujemy też, gdy naszą intencją tu i teraz jest tylko rozwiązanie jakiegoś problemu, czy udzielenie sobie pomocy. O tym dla czego do tej pory nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, bądź nie potrafiliśmy z tego korzystać, dowiemy się w dalszej części tego artykułu.
Co to jest Oświecenie?
Według ogólnie przyjętej w szkołach rozwoju duchowego definicji, Oświecenie to stan nieustającej błogości, bezprzyczynowego szczęścia i odczuwania Boskiej (wszechogarniającej) Miłości, będący wynikiem pełnego urzeczywistnienia Boskich cech, istniejących w zalążkach u każdego człowieka (a przypisanych odpowiednio do poszczególnych czakr, czyli siedmiu podstawowych centrów energetycznych w ludzkich ciałach subtelnych) oraz całkowitego przepracowania (rozwiązania) karmy (efektów naszych wyborów i czynów z poprzednich wcieleń) skutkujący wygaśnięciem potrzeby ponownego inkarnowania się. Oświecenie jest też pełnym zjednoczeniem z Najwyższą Inteligencją (Bogiem),nieustającym korzystaniem z jej wsparcia i prowadzenia, a w efekcie trwałym wpasowaniem się jako element doskonałego Bożego Planu (Najwyższego Dobra Wszystkich Istot)
Już w tym momencie napotkać można pierwszą przeszkodę w ukierunkowaniu się na Oświecenie, czy nawet tylko próbę pomocy sobie metodami pracy z umysłem, docierającymi do nieznanych dotychczas obszarów własnej pamięci-jest nią brak wiary lub wiedzy na temat inkarnacji, bardzo rozpowszechniony w chrześcijańskiej Europie. Jednak dla dobra objętości tego artykułu ,kwestię istnienia poprzednich wcieleń, pozostawimy bez wyjaśnień-na ten temat zostało już dostatecznie wiele powiedziane i napisane. Założymy więc że czytelnik akceptuje inkarnację i zdaje sobie sprawę jak to pojęcie jest silnie związane z prawem karmy. Jeśli jednak nie wie, a ma dobrą wolę poznania tego zagadnienia, na pewno znajdzie tutaj ku temu okazję.
A więc wracając do Oświecenia, już z praktycznego punktu widzenia, proces dążenia do niego polegać będzie na oczyszczaniu umysłu (np. technikami medytacyjnymi),czyli po prostu na pracy z podświadomością (ego) na „wychowywaniu” jej i tak naprawdę-na stopniowym usuwaniu jej dominującego wpływu na nasze życie.
Podświadomość i jej rola.
Praca z umysłem podświadomym jest kolejnym elementem rozwoju duchowego często pomijanym, niedocenianym czy niezauważanym. W świecie zachodnim znów ma to genezę w chrześcijańskim postrzeganiu umysłu jako tworu jednorodnego, zaś wszelkie sygnały płynące z jego niepoznanej głębi były w myśl tego traktowane jako „podszepty diabła”.
Prace psychologów i psychiatrów z początku dwudziestego wieku rzuciły sporo światła na obecność i rolę podświadomości, jednak w ezoteryce często ten temat jest pomijany i pozostawiony jego odkrywcom. I to jest chyba największe zaniedbanie uniemożliwiające jakąkolwiek pomoc, konstruktywną pracę czy ukierunkowany rozwój duchowy. Bowiem niewiedza o podstawowej (do pewnego momentu rozwoju) roli podświadomości w procesach decyzyjnych w naszym życiu wcale nie tłumi jej skuteczności ani aktywności. Podswiadomość w poważnym stopniu decyduje o naszym życiu-czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie.
Co ciekawe, była ona oraz jej rola znana już od dość dawna-przynajmniej w pewnych kulturach i rejonach świata. Huna Polinezyjska (czyli system wiedzy duchowej pielęgnowany i znany w tym rejonie świata) doskonale wyjaśniała i tłumaczyła działanie podświadomości, ucząc jednocześnie skutecznych sposobów wychowania i pracy z tą częścią umysłu. Huna wskazuje, że umysł każdego człowieka składa się z trzech części składowych: Podświadomości, Świadomości i Nadświadomości, gdzie ostatni element odpowiedzialny jest za umożliwianie nam stałego kontaktu z Bogiem, przekazywanie inspiracji z wyższych planów duchowych, oraz utrzymywanie w nas stałego Boskiego pierwiastka „pierwotnej ,dobrej natury każdego człowieka”. Umysł świadomy pozwala nam na egzystencje i poznawanie światów fizycznego i nieprzejawionego, zaś Podświadomość jest zbiornikiem, w którym przechowywana jest nasza wiedza, umiejętności, przyzwyczajenia, emocje i oparte o nie decyzje. Wiemy, że warunkiem Oświecenia jest całkowity zanik Ego, umysłu podświadomego wraz z jego pożądaniami, emocjami i pragnieniami. Czy zatem człowiek może funkcjonować bez podświadomości? Tak, ale tylko w momencie gdyby pozostawał w ciągłej świadomości jedności ze Stwórcą ,swojej Boskości, wolny od emocji- i ten stan nazywamy właśnie Oświeceniem. Do momentu jego osiągnięcia, podświadomość jest potrzebna, pozwala naszemu jeszcze niedoskonałemu umysłowi pracować, będąc swoistym indywidualnym podręcznikiem i instruktarzem „jak przejść przez życie”, choć jej przyzwyczajenia stoją na przeszkodzie ku ostatecznemu „wyzwoleniu”. Wydawało by się więc, że sprawa z Oświeceniem jest prosta. Wystarczyło by kilka korekt dotychczasowych przyzwyczajeń, wyobrażeń, doprowadzenie do milczenia podświadomości i oto droga jest wolna. Niestety, podświadomość ma jedną bardzo ważna cechę która nie pozwala na błyskawiczne zmiany: jest zachowawcza. Wynika to z faktu, że pamiętliwość popłaca i umożliwia życie. Co stało by się gdyby Podświadomość była „zapominalska”? Po zniknięciu „instynktu samozachowawczego” dalsza nasza egzystencja nie była by możliwa. I tutaj nasuwa się pytanie: skoro podświadomość ma nam umożliwiać życie i funkcjonowanie, skoro jest na swój sposób doskonale zorientowana (poprzez kontakt z Wyższym Ja-Nadświadomością, przy pominięciu umysłu świadomego), co jest dla nas najlepsze, dlaczego po uzyskaniu wiedzy o dobrodziejstwach wynikających ze stanu Oświecenia, samoczynnie nie nadaje kierunku w celu dojścia do tego stanu? Dzieje się tak, ponieważ dochodzi tu do głosu jej druga ważna cecha. Otóż podświadomość jest nielogiczna, nie rozróżnia co jest dla nas w dłuższej perspektywie dobre a co nie, co przy negatywnych doświadczeniach życiowych nakładających się na doznania pozytywne daje nielogiczną mieszankę wyobrażeń o tym jak najlepiej funkcjonować w życiu. Mogą dzięki temu egzystować w niej koło siebie sprzeczne ze sobą programy dotyczące często tego samego zagadnienia, np. „zapalę sobie bo jestem zdenerwowany, a nie powinienem się denerwować, bo tak mi zalecił pan doktor abym był zdrowy” czyli: szkodzę sobie (papierosem) na serce żeby nie umrzeć na serce z nerwów.
Pojawia się pytanie: skąd w naszym umyśle biorą się te nielogiczne i często bzdurne przyzwyczajenia? Odpowiedź jest prosta: rodzina, środowisko i społeczeństwo w którym żyjemy opierają swoje funkcjonowanie na takich właśnie programach-zbiorach zakazów ,nakazów, na to wszystko co kodujemy sobie w podświadomości już jako dzieci, nakładają się jeszcze wynikające z indywidualnego postrzegania świata i różnorakich doświadczeń lęki ,blokady czy kompleksy. W efekcie tego, to co „nagraliśmy” sobie na nasz wewnętrzny podświadomy magnetofon w pierwszych latach życia, staje się bazą naszych wzorców reakcji i zachowań ,na podstawie których funkcjonować będziemy przez resztę życia .
Moc sprawcza Podświadomości
W tym momencie należy wyjaśnić, dlaczego taki nacisk kładziemy na podświadomość. Dlaczego tak ważne jest aby była ona jak najmniej obciążona negatywnymi programami? Otóż Podświadomość ma moc kreacji zdarzeń na planie fizycznym, w naszym codziennym życiu. Czy wierzymy w to czy też nie, czy zdajemy sobie z tego sprawę czy też pozostajemy nieświadomi tego faktu, nasz umysł podświadomy, poprzez kontakt z Wyższym Ja (Naświadomością),przesyła komunikaty (informacje o naszych pragnieniach) które docierają do Najwyższej Inteligencji, Do Stwórcy, który zawsze daje nam to o co Go poprosimy (tym szybciej, im bardziej jest to zgodne z Najwyższym Dobrem).Mamy w tym proszeniu wolną wolę, co daje efekt materializacji zarówno podświadomych programów pozytywnych jak i negatywnych.
Warto przypomnieć tu o jednym z podstawowych praw karmy, które mówi: ”Cokolwiek uczyniłeś, będzie tobie oddane i wróci do ciebie ”z zaznaczeniem, że nieznajomość tego prawa, nie wstrzymuje jego działania. Dlatego właśnie u podstaw wielu religii leży słuszny nakaz czynienia innym tego co nam miłe.
Pojawia się tu kolejne pytanie. Dlaczego nasze pragnienia (np. materialne) nie są w takim razie natychmiast realizowane, bądź też dzieje się to rzadko (pominiemy tu kwestię zgodność naszej prośby z najwyższym Dobrem- jest osobny temat)?Otóż jak już powiedzieliśmy wcześniej, w podświadomości istnieć mogą niezależnie od siebie sprzeczne programy związane z danym tematem, np.:” chciałbym mieć więcej pieniędzy na lepszy dom” oraz „nie wolno korzystać z nadmiernego bogactwa, gdy na świecie ludzie głodują, cierpią i umierają” ( w tym przypadku mamy do czynienia z urojonym poczuciem winy za bogactwo i przekonaniem o niegodności).Gdy te dwa programy zostaną z Podświadomość przesłane do Nadświadomości i dalej do Stwórcy, nastąpi realizacja która będzie wypadkową tych dwóch sprzecznych życzeń-w efekcie najprawdopodobniej w taki czy inny sposób przyjdą do nas pieniądze, ale pojawią się też przyciągnięte przez poczucie winy w podświadomości nieoczekiwane wydatki, które uniemożliwią realizację planu. 
Poznajmy się z Nią
Podświadomość towarzyszy nam przez całe życie. Można też żyć, nie zdając sobie sprawy z jej istnienia i roli. Często jednak życie to nie jest satysfakcjonujące, pełne sytuacji gdzie „coś” w nas sabotuje nasze wysiłki. Przejawia się jako głos z naszego wnętrza, który zawsze ma swoje zdanie, nie zawsze zgodne z naszym. Często głos ten spychamy w głąb siebie, zagłuszamy go gdyż nie potrafimy dać sobie z nim rady, irytuje i denerwuje nas. To właśnie ona-Podświadomość. Ludziom nieświadomym jej roli i istnienia ,jawi się jako coś niezrozumiałego i niebezpiecznego, z czym nie dają sobie rady, symptom rozdwojenia jaźni czy choroby psychicznej. Ale dla nas jej głos i obecność jest największą pomocą. Jest tak, ponieważ umieć słuchać, rozmawiać i przekonywać (zmieniać przyzwyczajenia) podświadomości, oznacza zarazem potrafić skutecznie rozwiązywać problemy, oraz skutecznie iść drogą rozwoju duchowego. Czasami rozmowy i próby przekonania jej, przypominają rozmowę z małym dzieckiem-wystarczy ją zachęcić ,obiecać nagrodę i natychmiast wyraża ona zgodę. Czasem jednak to małe dziecko jest bardzo uparte i widać jest, że nieprędko zamierza zgodzić się na zmiany. Wtedy też nie ma innego wyjścia jak tylko „metodą drążących kropel” powoli, systematycznie sugerować jej możliwość jakichkolwiek zmian, a następnie same konkretne zmiany. Warto tutaj zaznaczyć, że jakiekolwiek próby przekonania Podświadomości „na siłę” nie dadzą żadnego rezultatu ,poza zmęczeniem i jeszcze większym oporem z jej strony. Bowiem jak już wcześniej zauważyliśmy-podświadomość jest zachowawcza, i tej jej cechy zlikwidować się nie da -można natomiast przyzwyczajać ją do współpracy i do faktu że zmiany które dopuszcza do realizacji, są dla nas (i dla niej) korzystne. Tak naprawdę cały proces pracy z Podświadomością i  „wychowywania” jej, jest wykorzystaniem jej zachowawczości do naszych celów: programy negatywne są  zastępowane pozytywnymi, aż do pełnej akceptacji faktu bycia Dzieckiem Bożym-aż do Oświecenia. W różnego rodzaju szkołach rozwoju duchowego, bądź w naukach niektórych Mistrzów proces ten jest nazywany „Zabijaniem Ego”. Jednak ta nazwa może pozostać niezrozumiała dla niektórych osób, i dopiero przyswojenie sobie wiedzy o mechanizmach działania Podświadomości, daje zrozumienie powyższego stwierdzenia. Tak więc skoro sugerujemy, że warto poznać i rozmawiać z podświadomością, spróbujemy już teraz zbadać, co sądzi ona o niektórych sprawach ważnych dla naszego życia. Odpowiedzi, jak i siła z jaką zostaną one udzielone, może czasami zaskakiwać! Na pewno unaoczni nam, jak wielka jest rola podświadomości w naszym życiu, i ile pracy włożyć trzeba w wychowanie jej. Zawsze jednak należy pamiętać, że każda praca z podświadomością opłaca się, a jeśli sądzimy że jest inaczej, to spytajmy sami siebie jak bardzo pożądamy zmian na lepsze w naszym życiu, i uświadommy sobie, że innej drogi nie ma.
Tak wiec zadamy sobie (naszemu Niższemu Ja) kilka pytań. Zanotujmy lub zapamiętajmy sobie odpowiedzi które dostaniemy, pierwszą myśl która przyjdzie nam do głowy. Ta odpowiedź pochodzić będzie właśnie od podświadomości. Nie cenzurujmy  przy tym sami siebie, nie oceniajmy tego co się pojawi-dajmy jej dojść do głosu, posłuchajmy jej-być może pierwszy raz w życiu?
A więc, możemy zaczynać:
-Tak naprawdę myślę o sobie i uważam że jestem…
-Mam wpływ na swoje życie w stopniu......
-Sądzę że w moim życiu spotykać mnie może….
-Życie jest dla mnie……..
-Bóg jest dla mnie….
-Świat i ludzie dla mnie są…..
-Do Boga mam żal o to że…
-Mam żal do świata o to że…..
-Mam żal do siebie za to że……
-Gdy myślę o zmianach na lepsze w moim życiu to…
-U samego siebie denerwuje mnie…..
-Najbardziej boję się że….

Myślę że już tych kilka zdań pokazuje, jakie tematy możemy ruszyć i zmienić  poprzez pracę z podświadomością, i że obrazują one „skalę problemu”. Być może przy niektórych zdaniach nie mieliśmy żadnych oporów bądź odpowiedzi. To dobrze, oznacza to że najprawdopodobniej nie mamy z tym akurat tematem problemów…bądź jesteśmy bardzo zakłamani wobec samych siebie! Warto naprawdę w czasie rozmów z podświadomością, być uczciwym wobec samych siebie. Przecież nikt nas tutaj nie ocenia, robimy ten test dla samych siebie, więc udawanie, że nic nam nie wyszło jest raczej samooszukiwaniem…A jeśli jesteś przekonany, że rzeczywiście nic negatywnego nie kryje się w Twoim umyśle, to odpowiedz sobie czy cieszysz się doskonałym zdrowiem (także choroby mają swoją przyczynę w nie uzdrowionych negatywnych emocjach w podświadomości),czy nieustająco od lat masz doskonałe samopoczucie, prosperity, kontakt z Bogiem, rodziną i innymi ludźmi? Jeśli tak, to wypada tylko pogratulować. Ale w takim razie dla czego czytasz ten artykuł-z założenia przeznaczony dla ludzi zainteresowanych zmianami na lepsze?
Więc jeśli jednak nie wszystko jest w porządku, to jest to sygnał, że jednak trochę pracy będziesz musiał jeszcze nad sobą wykonać. Oczywiście-jeśli chcesz.
To co wyszło nam w czasie testu, skala i ilość negatywnych odpowiedzi, zadziałać może demotywująco na niektóre osoby. Wydawać by się mogło, że w umyśle panuje takie nagromadzenie negatywnych myśli i programów, że lepiej tego nie ruszać, że ogrom pracy przerośnie nasze możliwości…Na szczęście nie jest tak źle jak by się mogło wydawać. Systematyczna praca z pozytywnym przeprogramowaniem umysłu, jest z reguły trwała i skuteczna, a czasami postępuje szybciej niż by można sądzić. Oczywiście nie zawsze jest to prosta ścieżka, jednak pamiętać należy  o tym co już raz tutaj zaznaczyliśmy:
każda praca z podświadomością opłaca się, bo szybko zaczynają być widoczne pierwsze pozytywne zmiany i rezultaty. I na koniec jedna z podstawowych prawd duchowych, o której warto zawsze pamiętać, i która mnie osobiście podtrzymywała na duchu w trudnych momentach:
Bóg nigdy nie podsuwa nam do przepracowania zadań większych niż te które jesteśmy w stanie wykonać.

Zdzisław Kocik

(artykuł powstał na potrzeby niemieckojęzycznej strony o regresingu oraz gazety ezoterycznej „SEIN”)

Wróć


Valid XHTML 1.0 Transitional Poprawny CSS!